1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Nie umrą od koronawirusa, ale z braku jedzenia

Większość Rwandyjczyków żyje z dnia na dzień, nie mają żadnych oszczędności ani zapasów, które pozwoliłyby im przetrwać czas pandemii. To co zarobią dzisiaj, jest na pożywienie dzisiaj. Wielu mieszkańców Rwandy straciło możliwość codziennego zarobku, który pozwalał im wyżywić ich rodziny. Trochę mniej zostali dotknięci tym razem ludzie wsi, bo oni mogli uprawiać rolę i żyć jej owocami aż do ich wyczerpania. Niestety, z powodu obfitych dreszczów plony nie były zbyt obfite. Koronawirus dotknął ekonomicznie te grupy zawodowe, które dotychczas nie były zaliczane do biednych. Bez środków do życia zostały osoby zatrudnione w transporcie - przewożące ludzi rowerem (velo taxi), motorem (moto taxi) i samochodem; ci, którzy prowadzili bary, restauracje, zajmowali się drobnym handlem, fryzjerzy, mechanicy, stolarze...

14 marca 2020r. potwierdzono pierwszy przypadek zarażenia Covid-19 w Rwandzie. Od samego początku władze Rwandy podjęły szereg restrykcyjnych środków mających na celu zahamowanie rozprzestrzeniania się choroby: zamknięcie granic, zakaz opuszczania domostw przez mieszkańców z możliwością wyjścia tylko po zakupy i do lekarza, nakaz zakrywania twarzy maseczkami w przestrzeni publicznej, zamknięcie szkół i kościołów, zamknięcie sklepów, z wyjątkiem tych oferujących żywność, leki i środki czystości, zamrożenie komunikacji publicznej.

W ramach profilaktyki i walki z koronawirusem Rwanda proponuje środki dość oryginalne i niespotykane w innych krajach Afryki:

  • Jeszcze przed wybuchem epidemii, w stolicy Rwandy, Kigali, wprowadzono nakaz mycia rąk m.in. przed wejściem do środków komunikacji publicznej. Na dworcach autobusowych rozstawiono przenośne umywalki, z których muszą korzystać pasażerowie autobusów. W przenośne umywalki zostały wyposażone także banki, sklepy, bary.
  • ONZ wyposażyło Rwandę w pięć robotów belgijskiej firmy Zora Bots. Zadaniem robotów jest zastąpienie ludzi w pracach, które niosą za sobą największe ryzyko zakażenia. Roboty mają monitorować temperaturę pacjenta, dostarczać zarażonym lekarstwa i inne niezbędne substancje. Mogą nawet identyfikować osoby nieposiadające masek. 

Przez cztery miesiące były w Rwandzie zamknięte kościoły i inne miejsca kultu. Od 19 lipca są stopniowo otwierane, za pozwoleniem władz lokalnych i o ile spełniają nowe wymagania sanitarne. Wierni mają zachowywać odstęp minimum 1,5 m, obowiązuje nakaz noszenia masek, dzieci poniżej 12 roku nie mogą uczestniczyć w nabożeństwach. Przed wejściem do świątyni mierzona jest temperatura, trzeba umyć i zdezynfekować ręce, posiłkując się tą słynną umywalką bezdotykową. Obowiązkowo spisywane są dane osób wchodzących do świątyni, żeby można było nawiązać z nimi kontakt w razie stwierdzenia przypadku koronawirusa. Łatwo się domyśleć, że nie wszystkie kościoły, szczególnie te wiejskie, będą mogły spełnić te wymogi sanitarne i niestety nadal pozostaną zamknięte.

Na dzień 1 sierpnia 2020r. w Rwandzie odnotowano 2062 zachorowań na Covid-19, ponad połowa zakażonych już wyzdrowiała, stwierdzono tylko 5 zgonów.

W związku z trudną sytuacją w krajach misyjnych, Komisja Episkopatu Polski ds. Misji wraz z Dziełem Pomocy „Ad Gentes” utworzyła specjalny Fundusz Pomocowy. Wszystkie wspólnoty, w których pracują polscy misjonarze otrzymały jednorazową pomoc na zakup żywności, lekarstw oraz środków higieny osobistej i ochronnych (maseczki). Za ich pośrednictwem dotrze ona do najbardziej potrzebujących. W imieniu naszych współsióstr z Rwandy i Kongo dziękujemy za konkretne wsparcie dla naszych placówek misyjnych, a przez nie dla ludzi, którym służą! Murakoze cyane! Koko bwenene!

Opracowała s. Katarzyna Grzybowska, na podstawie informacji z Internetu i telefonicznych kontaktów z misjonarkami.

Go to Top