1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Odeszła do Pana

Suzanne zmarła w domu opieki w Brukseli. W dokumentacji s. Suzanne znajdującej się w sekretariacie generalnym jest napisany przez Nią ręcznie Curriculum Vitae, który posłużył do niniejszego opracowania.

Urodziłam się 13 października 1925r. w Brukseli. Byłam jedynaczką, otoczoną wielką miłością moich Rodziców: Louis de Maertelaer i Yvonne Bertholet. W latach 1931-1943 uczyłam się w szkole Notre Dame du Roule w Brukseli, którą prowadziły Siostry Kanoniczki Regularne Świętego Augustyna. Ukończyłam tam szkołę podstawową i średnią o profilu humanistycznym. W 1943r. miałam już 18 lat i Rodzice lękali się, że mogę zostać zabrana na przymusowe roboty do Niemiec. Dlatego poprosili Siostry, żebym mogła uczyć w ich szkole, którą dopiero co ukończyłam. Od 1943 do 1955 roku byłam nauczycielką w szkole Notre Dame du Roule – w klasach podstawowych i średnich. Odkryłam, że nauczanie to moje powołanie i moja pasja. W latach 1953-1985 uczyłam w szkole średniej w Instytucie Córek Maryi w Brukseli. Uczyłam różnych przedmiotów: francuskiego, łaciny, hiszpańskiego, historii… W międzyczasie, w latach 1967-1971, studiowałam filologię klasyczną na Katolickim Uniwersytecie w Louvain. Z wielkim zaangażowaniem uczyłam dzieci i młodzież aż do osiągnięcia wieku emerytalnego w 1985r.

Pragnąc być nadal użyteczną i wspierać będących w potrzebie nawiązałam kontakt z katolicką uczelnią Lumen Vitae w Brukseli i zaczęłam pomagać językowo misjonarzom i studentom z wielu krajów świata: z Indii, Meksyku, Kolumbii, Polski… W tych właśnie okolicznościach poznałam s. Jolantę Kostrzewską (1988), a przez nią rodzinę zakonną Sióstr Służek NMP Niepokalanej. Od pierwszego spotkania z siostrami misjonarkami w Brukseli nawiązała się między nami przyjaźń i więź duchowa. Zaprosiły mnie do Rwandy - po raz pierwszy odwiedziłam je w 1989r. Podczas tego pierwszego pobytu w Rwandzie i wielu kolejnych pomagałam siostrom w sekretariacie, w tłumaczeniach.

Od pierwszej mojej wizyty w Rwandzie pytałam siostry, czy istnieje przy Zgromadzeniu jakaś forma zaangażowania dla ludzi świeckich. Idąc za ich radą zaczęłam uczęszczać na spotkania Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego Świeckich w Brukseli, lecz nie otrzymałam wsparcia duchowego, którego oczekiwałam. W moim sercu wciąż rosło pragnienie, aby głębiej związać się ze Zgromadzeniem Sióstr Służek NMP Niepokalanej, które coraz bardziej uważałam za „moje Zgromadzenie”. Częste kontakty z siostrami misjonarkami umacniały moje życie duchowe. Ich świadectwo, przykład życia, modlitwa i rady były dla mnie zawsze solidnym wsparciem.

Miałam to szczęście, że moi Rodzice byli głęboko wierzący i przekazali mi silną wiarę. Moi nauczyciele i wychowawcy również dawali mi przykład wiary. Jako uczennica cieszyłam się zaufaniem innych i powierzano mi wiele zadań: byłam odpowiedzialną ruchu Dzieci Maryi i Katolickiej Młodzieży Żeńskiej. To wymagało ode mnie dawania świadectwa życia. Pod koniec szkoły średniej zrodziło się w moim sercu pragnienie oddania się Bogu w życiu zakonnym. Jeśli Pan mnie nie skierował na tę drogę, to tylko dlatego, że nie mogłam zostawić samą mojej Mamy. Moja Mama była wówczas wdową od 31 lat, ja byłam Jej jedynym dzieckiem i czułam, że moje miejsce powinno być przy Niej. Pan nie zapomniał o pragnieniu mojego młodzieńczego serca. Wiele lat później, po śmierci Mamy, pozwolił mi je zrealizować na swój sposób: 24 czerwca 2001, w kaplicy w Mariówce, otrzymałam łaskę i szczęścia bycia przyjętą do Zgromadzenia Sióstr Służek jako siostra stowarzyszona. Przez to zaangażowanie pragnę żyć głębiej charyzmatem Zgromadzenia i włączyć w moje modlitwy wszystkie jego intencje. Przez czytanie i rozważanie Konstytucji i Ustaw pragnę żyć duchem Zgromadzenia. Niech Bóg i Dziewica Maryja będą mi pomocą.

s. Suzanne de Maertelaer                                                                                                                          Podkowa Leśna, 29.06.2001

Mariówka, 24 VI 2001r. Dzień przyjęcia do Wspólnoty

Uroczystości pogrzebowe odbyły się w Jej rodzinnej parafii Saint Henri w Brukseli, gdzie tak wiele się modliła za życia. Przyjaciele i znajomi s. Suzanne nie mogli się przemieścić ze względu na podeszły wiek i ze względu na pandemię. Byliśmy wszyscy zjednoczeni na modlitwie dzięki broszurce przygotowanej przez Jej córkę chrzestną, panią Sophie Redon i rozesłanej do przyjaciół Suzanne z Belgii, z Francji, do Sióstr Służek z Rwandy i Kongo, do Sióstr Karmelitanek z Brukseli. Tak jak Suzanne zapaliła świecę w momencie Chrztu świętego swoich dwojga chrześniaków, tak podczas uroczystości pogrzebowych, to oni zapalili dwie świece i postawili obok trumny Suzanne.

Suzanne lubiła śpiewać w chórze parafialnym. Pieśni, które były śpiewane podczas ceremonii pogrzebowej wybrała sama. Celebracja zakończyła się odczytaniem świadectw Sióstr Służek: Stanisławy Oszywy, Jolanty Kostrzewskiej i Katarzyny Grzybowskiej. Ten moment był bardzo wzruszający dla wszystkich uczestników pogrzebu.

Opracowała s. Katarzyna Grzybowska na podstawie Curriculum Vitae napisanym przez s. Suzanne oraz wiadomości przesłanych przez Jej córkę chrzestną, panią Sophie Redon.

Podczas ślubów wieczystych sióstr: Assumpty i Teresy

Go to Top