1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Tego samego Pan pragnął: zawierzenia!

 

Rozmowa z siostrą Jolantą Kostrzewską

- Tegoroczny urlop spędza Siostra inaczej niż do tej pory. Przypadł on w zimę i to wyjątkowo "mocną". Jak w związku z tym Siostra się czuje?

- Bardzo dobrze, zawsze bardzo lubiłam zimę, a tyle już lat nie było mi dane jej widzieć. Ta tegoroczna zima to taki wspaniały prezent - nie pierwszy zresztą, bo już raz zgotowany mi przez Pana. W 1998 roku w maju spadł obfity śnieg w górach, gdzie pojechałam odprawić rekolekcje. Górale uważali to za wybryk natury. Ja nie. ON właśnie taki jest, bardzo czuły i delikatny nawet w takich, by się zdawało, mało znaczących sprawach!

- Proszę podzielić się, co w ciągu ostatnich lat pobytu w Rwandzie było dla Siostry najpiękniejszym przeżyciem?

- Było ich sporo, trudno mi wybrać jeden wybiorę trzy, bo każdy na swój sposób odbił się niezatartym piętnem na moim życiu i choć może nie wszystkie były radosne, to wybrałam je, ponieważ były takimi szczególnymi listami pisanymi przez Pana.

Czytaj więcej...

Go to Top